Nie miała baba kłopotu, kupiła se karnet na siłkę, a syna zapisała na piłkę.
Więcej nie powiem.
____________
Wracam dziś do domu, a Kudłata wita mnie naleśnikiem.
Słownie: jednym.
I może lepiej, że jednym, bo w życiu takich naleśników nie jadłam. Ba, nie wiedziałam, że naleśniki moga TAK smakować.
Wynalazła jakiś nowy przepis i zrobiła.
Przyznaję, ja w jej wieku nawet nie myślałam o gotowaniu.
Nie wróżę jej szczupłej sylwetki w przyszłości...
_____________
Wczoraj był konkurs sudoku, jutro jakiś kolejny z matematyki, pojutrze z przyrody.
Do przyrody nawet nie zajrzała. Jaki sens chodzić na takie konkursy?
_____________
Chciałabym umieć przełączać się między dwoma językami obcymi bez tej zawiechy, która zawsze mi się przydarza.
Podziwiam ludzi, którzy są w stanie przeskakiwać z jednego języka na drugi tak, jakby oba były ich ojczystymi... Ech.
1 komentarz:
who, z tymi jezykami to nie wpadaj w kompleksy. Tak naprawde znam tylko jeden przyklad pelnej wielojezycznej swobody, no ale to jest Elias Canetti i jego "Ocalony jezyk" ;-)
Prześlij komentarz