Moja córka brała dzisiaj udział w lokalnej wersji "Mam talent".
Śpiewała piosenkę. Niełatwą piosenkę, bez wyraźnej melodii...
Miałam same złe przeczucia, bo Kudłata, jak wszystkie kobiety w naszej rodzinie, śpiewać nie umie...
Lubi to robić i często to robi, ale jakość tego...
Udział w konkursie zakończył się totalną porażką.
Zastanawiam się teraz czy dobrze zrobiłam, że nie wybiłam jej tego z głowy.
Ale przecież trzeba wspierać własne dzieci i dodawać im wiary we własne siły, prawda?
Dlaczego nikt mnie nie uprzedził, że bycie mamą jest takie trudne??
________________
Klucha za to wrócił dzisiaj do domu z Kartą Pływacką. W ten sposób każde z moich dzieci zrobiło kartę pływacką przed ukończeniem 10-tego roku życia.
Zawsze wydawało mi się to strasznie ważne, żeby oboje umieli pływać i żeby umieli pływać dobrze.
Umieją.
Na pewno znajdę sobie nową obsesję...
2 komentarze:
nic sie nie stalo, Kudlata ma potrzebe probowanie wszystkiego, kiedys skoncentruje sie na tym do czego naprawde ma talent i to bez Twojej , matczynej pomocy. Courage ;-)
obsesja matek, to trudny kawał chleba do zgryzienia, ale śpiesz się :) jak jeszcze trochę podrosną, to już nawet obsesja nie pomoże na to by je do czegoś przekonać ;)
Prześlij komentarz