Czy ja coś tutaj pisałam na temat robótek ręcznych??
Przychodzi Kudłata z miną zbitego psa (znaczy, że ma interes).
- Mamo, bo ja mam na Dzień Otwartych Drzwi przygotować plakat z alfabetem rosyjskim...
(wiedziałam, że ten brystol, co jej kupowałam kilka dni temu, jeszcze mi się czkawką odbije)
- Mamo, bo ty miałaś w szkole kaligrafię i potrafisz te literki tak ładnie narysować...
Oczywiście, że miałam kaligrafię i bardzo ubolewam, że dzieciaki teraz nie mają.
Oczywiście, że umiem te literki pięknie narysować
Ale ja już szkołę skończyłam!!!
Dwie odziny stracone.
Czy jak moje dzieci skończą edukację to będę musiała pomagać wnukom? Czy na wnuki można się już wypiąć??
1 komentarz:
MJ twierdzi, że do wnuków gna się samoistnie i samoczynnie kurcgalopkiem na każde zawołanie "babciu help" - zatem nie wiem za bardzo co Ci powiedzieć, żeby Cię pocieszyć. Przytulić?:)
Prześlij komentarz