22 czerwca 2014

Ano

Gdyby tydzień temu ktoś powiedział mi, że będę oglądała Mundial, to bym go wyśmiała. Nienawidzę piłki nożnej. Nie ma większego nudziarstwa.

Aktualnie oglądam wszystkie mecze. Zaczynam o 18-tej i kończę jak zasypiam.

Do wyboru jest Mundial albo afera taśmowa. No doprawdy... Niech już się zacznie ten Wimbledon, bo zeświruję.

A poza tym skończyła się herbata. Po prostu nie ma. Ani grama. Nie rozumiem jak to się mogło stać.
Taka wpadka nie zdarzyła mi się chyba przez ostatnie piętnaście lat.
Może to ma jakiś związek z faktem, że miałam w tej chwili lądować w UK, gdzie w planach było wlaśnie nabycie większej ilości herbaty?
Tak czy siak, nic mnie nie tłumaczy.

Od braku herbaty gorszy jest tylko brak kawy...

4 komentarze:

cattleya pisze...

A właściwie to dlaczego oglądasz?

Matylda pisze...

no otóż.Dlaczego?

who pisze...

bo cóż innego mozna robic podczas prasowania, albo na ten przykład sprzątania? Czytać się nie da... To se oglądam.

Yenka pisze...

To ile Ty masz tego prasowania i sprzątania??? Masssssakra ;-)

Prześlij komentarz