16 czerwca 2015

Sytuacja taka

Na mojej drodze do pracy stał dzisiaj patrol policji i łapał kierowców z radarem.
Złapał kierowcę dwa auta przede mną, więc wszyscy zwolniliśmy.


Z naprzeciwka też jechał sznur samochodów - my wyjeżdżaliśmy z obszaru zabudowanego, oni wjeżdżali. Pierwszy samochód, widząc policyjny radiowóz, zahamował gwałtownie, żeby zwolnić do tych 50km/h. Jadący za nim nie zdążył zareagować i wjechał mu w tył. Wszyscy stanęli, Pan kierowca z pierwszego auta wyskoczył, dobiegł do tego za nim, wyciągnął go za frak i zaczął ostrą nawalankę. 20 metrów od policyjnego radiowozu.


Widać wolał dostać mandat za burdę uliczną niż za przekroczenie prędkości. Może punktów miał za dużo? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz