Ciekawe. Google nie chciał mnie wpuścić na mój własny blog...
Nie chce mi się zaglądać, kiedy dokładnie to było, ale w przybliżeniu rok temu.
Po raz pierwszy od roku poczułam, że mogłabym się wdać w romans. Ba! że w zasadzie mam na to ochotę.
Myślę, że w końcu przyjmę to zaproszenie na kawę od Troglodyty.
- Aniu, czekam na Ciebie już cztery lata. Twoje dzieci wtedy były małe, czy mam czekać aż się wyprowadzą?
Tylko przezwisko muszę mu zmienić, bo przecież nie będę chodzić z Troglodytą :)
Może IronMan?
PS. I do tego wszystkiego pożarłam się z Zasadowym...
5 komentarzy:
Rrrrany... to Zasadowy jeszcze istnieje?? Zdecydowanie nie jestem w kursie dzieła ;-))
Zasadowy ma się świetnie :)
W sumie to zasadowy jest z zelaza😉
Zasadowy jest chyba kosmitą :) Nic a nic się nie zmienia :)
Dark Vardor? Luc ?
Nic dziwnego, ze szuka ksiezniczki Lei 😊
Prześlij komentarz