12 kwietnia 2016

Toruń

Było świetnie. Dużo lepiej niż się spodziewałam i niż oczekiwałam.

Tam, gdzie trzeba mnie traktować jak księżniczkę, IronMan traktuje mnie jak księżniczkę.
Tam, gdzie trzeba być macho, jest macho.

Do tego trochę romantyk. Co na razie jest słodkie.

Dzisiaj rozstaliśmy się w Toruniu, jutro widzimy się w Poznaniu.

Czasem mam wrażenie, że czyta w moich myślach. Wystarczy, że tylko pomyślę, że coś mógłby zmienić albo zrobić inaczej, on natychmiast modyfikuje swoje zachowanie. Czary jakieś.

Nie mogę zrozumieć dlaczego ten facet latał za mną 5 lat. Co tak bardzo mu we mnie pasuje?
A może chodzi o to, żeby gonić króliczka?
Się okaże.



PS. Po komentarzu Demirji nadmienię tylko, że przez ostatnie 5/6 lat, pomijając fakt, że jestem o tyle lat starsza, to mam dodatkowo +15kg. Musi być, że facet leci na mnie nie dla mojej, skądinąd wyjątkowej, urody...

1 komentarz:

demirja pisze...

:) 5 lat to dosyć czasu, aby zaobserwować jak reagujesz na różne rzeczy... i móc teraz modyfikować swoje zachowania :) :)

powodzenia :)

Prześlij komentarz