12 kwietnia 2002

Venezuela Story

No i prezydent Wenezueli zrezygnował ze stanowiska. W końcu.
Po ilu latach? Trzech, czterech?
Aż tyle czasu potrzebował ten biedny naród, żeby dojrzeć do takiej decyzji.
Swoją drogą to niesamowite jak ludzie chętnie wierzą w Niemożliwe, jeśli tylko to Niemożliwe obiecuje im lepsze życie.
A pzecież my też uwierzyliśmy kiedyś, że dostaniemy „Sto milionów”.
Jak widać geografia nie ma tu nic do rzeczy. Łatwowierność i nadzieja, że Niemożliwe stanie się Możliwym jest wszędzie taka sama.
Ach…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz