Kupił bułki, mleko i coś tam jeszcze, podchodzi do kasy a tu… nic. Po gazecie ani śladu. Ktoś się odważył.
M. się wkurzył, zrobił awanturę i dostał gratis nową gazetę od Pani Kierowniczki (!). Ale nie o to w tym wszystkim chodziło. Stać nas jeszcze na gazetę za 2 zł. M. się wściekł, bo w tej gazecie miał schowany dopiero co wykupiony swój abonament filatelistyczny! Stracił pół godziny na poczcie wybierając jakieś koperty, dodatkowe znaczki czy cos tam jeszcze. A tu jakis bezczel zgarnął to wszystko zanim bidulek zdążył się nacieszyć
Jaki morał z tej historii?
Człowiek poznaje drugą połówkę przez całe życie.
W życiu by mi nie przyszło do głowy, że on zbiera znaczki!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz