Postanowiłam przed wakacjami, że Klucha musi mieć tak zajęte popołudnia, jak to tylko możliwe.
Pracy domowej prawie nie mają, wraca ze szkoły wcześnie - cały wolny czas spędza na głupotach.
W związku z powyższym:
* w poniedziałki ma kółko szachowe
* we wtorki - basen
* w piątki - taekwondo
W październikowe niedziele załatwiłam mu piłkę nożną. Jeśli mu się spodoba, to
* w środy będzie piłka nożna.
Jesli znajdzie jeszcze czas na jakieś głupoty, to obiecuję, ża zapiszę go na kontrabas!
3 komentarze:
Klucha to się może najwyżej schować za kontrabas! Postaw też na coś przyjemniejszego dla ucha niż smyczkowe w czasie ćwiczeń. Możesz nie przeżyć tych doznań dźwiękowych:)
Akordeon. Będę Go kochać jeszcze bardziej i pasjami... Bo Diaboł ma, umi a nie gra mi:(
Nielat sam myślał o czymś co nazywa się 'samoobrona' ... ale nie ta polityczna, ale ta od kopania, uderzania, kołków i innych takich... tyle, że w 3 klasie gimnazjum to średnio ma siłę i czas na bieganie gdzieś, kiedy ze szkoły wraca się około 15 (no dobrze - w piątki za to przed 12)... nie zmienia to stanu rzeczy, że i tak na zmysłach siedzi i doprowadza mnie do nerwicy i rozstroju nerwowego
Prześlij komentarz