Dzisiaj mam do Państwa pytanie:
Czy łamiecie Państwo makaron spaghetti przed włożeniem do garnka?
Będąc na Juchach przeżyłam szok, kiedy obie - Cleos i Kate - jednogłośnie orzekły, że należy łamać.
Jakoś nie umiem się na to zdobyć. Wydaje mi się to świętokradztwem i barbarzyństwem.
Dzisiaj robiłam Kudłatej spaghetti i nawet próbowałam się przemóc, ale... nie daję rady :)
Jeśli jednak potwierdzicie Państwo, że tak właśnie należy, następne spaghetti zrobię po pijaku i wtedy na pewno mi sie uda :)
8 komentarzy:
dobrze robisz - lamanie spaghetti to jak lamanie kolem ;-)
no oczywiście, że NIE łamię... bo to jawna profanacja jest i Nielat by mnie chyba pobił :P
No u mnie właśnie Kudłata SOBIE NIE ZYCZY łamania, za to Klucha sobie nie radzi z takim długim i jemu KROJĘ na talerzu :)
Takie krojenie to chyba też profanacja? :)
Ja też nie łamię i też kroję :)
nie łamiemy!
oczywiście że NIE :O
krojenie jest dopuszczalne przez wzgląd na to, że do niekrojonego trzeba nabrać wprawy, a ta przychodzi z wiekiem :P
absolutnie NIE ŁAMAĆ ! Skoro łamia to po kija pana kupują długi? mogą sobie kupić zwykłe nitki nie ?
Prześlij komentarz