23 września 2012

Spaghetti

Dzisiaj mam do Państwa pytanie:

Czy łamiecie Państwo makaron spaghetti przed włożeniem do garnka?

Będąc na Juchach przeżyłam szok, kiedy obie - Cleos i Kate - jednogłośnie orzekły, że należy łamać.
Jakoś nie umiem się na to zdobyć. Wydaje mi się to świętokradztwem i barbarzyństwem.

Dzisiaj robiłam Kudłatej spaghetti i nawet próbowałam się przemóc, ale... nie daję rady :)

Jeśli jednak potwierdzicie Państwo, że tak właśnie należy, następne spaghetti zrobię po pijaku i wtedy na pewno mi sie uda :)

8 komentarzy:

p. pisze...

dobrze robisz - lamanie spaghetti to jak lamanie kolem ;-)

demirja pisze...

no oczywiście, że NIE łamię... bo to jawna profanacja jest i Nielat by mnie chyba pobił :P

who pisze...

No u mnie właśnie Kudłata SOBIE NIE ZYCZY łamania, za to Klucha sobie nie radzi z takim długim i jemu KROJĘ na talerzu :)

Takie krojenie to chyba też profanacja? :)

Anonimowy pisze...

Ja też nie łamię i też kroję :)

bere pisze...

nie łamiemy!

ds pisze...

oczywiście że NIE :O

demirja pisze...

krojenie jest dopuszczalne przez wzgląd na to, że do niekrojonego trzeba nabrać wprawy, a ta przychodzi z wiekiem :P

Matylda pisze...

absolutnie NIE ŁAMAĆ ! Skoro łamia to po kija pana kupują długi? mogą sobie kupić zwykłe nitki nie ?

Prześlij komentarz