13 września 2012

Wrzesień 2012

 

 

i tak to

Będziemy się, proszę Państwa, przenosić.
Wszystkie osoby zainteresowane nowym adresem proszone są o kontakt na whoever@op.pl
Jak tylko będę gotowa – dam znać

.

Policzyłam.
Moje dzieci wypijają 2 litry mleka dziennie. To daje 14 litrów tygodniowo - ok. 60 litrów miesięcznie.
Każde z nich bierze litr wody mineralnej do szkoły. To daje 10 litrów tygodniowo – ok. 40 litrów miesięcznie.
Oprócz tego wypijają minimum 1,5 litra wody mineralnej dziennie w domu. To daje 45 litrów miesięcznie.
Razem mamy ok. 150 litrów samego mleka i wody mineralnej. Ktoś to musi do domu przytachać.
Zgadnijcie kto.

.

Oglądaliście Xięgarnię?
Spodziewałam się czegoś lepszego, ale jeszcze dam im szansę.

.

Nie wiem o co chodzi z tymi kryminałami.
Trzeci z rzędu, przy którym mam wrażenie, że już to czytałam…
A sprawdziłam – nie czytałam.
Dokończę ten, który czytam i rzucam kryminaly!
Mam całą Półkę Książek Czekających Na Swój Czas.
Coś znajdę :)

.

To dopiero drugi dzień po urlopie, i juz drugi dzień z rzędu czuję się jakby mi ktoś wieczorem baterię wyłączał.
Nie wiem co będzie, jak zaczną się wszystkie zajęcia dodatkowe.
Od pracy bolą mnie oczy.
Zrezygnowałam wczoraj z imprezy, na którą miałam zaproszenie.
Nie miałam siły.
Ochoty też brakowało.
Starzeję się?
Jutro kolejny interesujący dzień. Znowu parę interesujących Rozstrzygnięć.
Czy bez sprawnej nogi można dostać zgodę na pracę za kierownicą?
Ot, ciekawostka…
 
.
Powiem Wam, że niektórzy mają więcej szczęścia niż rozumu.
____
Klucha też. Aczkolwiek…
____
Nienawidzę pierwszych dni po urlopie.
Mogłam sobie wziąć urlop na dzisiaj i przeczekać to w domu :)
 
.
Jutro jest Dzień Rozstrzygnięć. Parę spraw powinno się wyjaśnić.
I dobrze.
Z problemami sobie radzę, z niepewnością nie umiem.
_____
Moje stopy po urlopie wyglądały fatalnie.
Już nie wyglądają. Czuję się z tym zdecydowanie lepiej.
Mam stopową obsesję. Nie ja jedna zresztą.
_____
Marzy mi się mieszkać w mieście, w którym jest filharmonia.
Najlepiej dobra.
_____
Robię wszystko, żeby nie myśleć o powrocie do pracy jutro.
Będę musiała nadrobić 3 tygodnie zaległości plus nadrobić jeden tydzień do przodu, bo w przyszłym tygodniu znowu nie pracuję…
_____
Kudłatej należy przebadać kolana. Całe wakacje narzekała.
Mam nadzieję, że to nic poważnego, ale przebadam ją bardzo dokładnie.
_____
No to… zaczynamy tę ostrą jazdę bez trzymanki, jaką jest rok szkolny.
Trzymajcie kciuki. Byle do ferii.
Wypoczęłam. 2760 km szału nie robi. W zeszłym roku było dużo więcej.
Przez 3 tygodnie starannie unikałam pracy.
Nie odbierałam służbowych telefonów, a jeśli nawet się zdarzyło – byłam bardzo asertywna :)
_____
Na Juchach rozpoczęłyśmy nową świecką tradycję pod tytułem „Juchy i kultura”. Wyjazd do Filharmonii udał się nad wyraz wspaniale.
Po tygodniu leżenia topless na kocyku czy siedzenia w dresach i polarach w chałupie zrobiłysmy się na bóstwa i odstawiłyśmy spektakl „Trzy boginie w stolicy”.
Zakończyłyśmy spektakularnie osuwaniem się na chodnik zaraz po zakrzyknięciu „chodżmy się zabawić”, a potem zablokowałyśmy wyjazd z parkingu. Było bosko.
Poza tym – jak zwykle – było ognisko, spiewanie przy, fajerwerki, duuuużo czytania i morze alkoholu.
Jeśli zgodzimy się z definicją, że alkoholizm to regularne wpadanie w ciągi alkoholowe, to jestem alkoholiczką. Regularnie wpadam w tygodniowy ciąg alkoholowy – regularnie, czyli raz w roku :)
_____
Budapeszt jest cudowny, zjawiskowy i niezwykle klimatyczny. Nikt mnie jednak nie uprzedził, że aż tak upalny – było dużo goręcej niż w Barcelonie.
Jakim cudem Kate wytrzymała z moimi dziećmi – nie mam pojęcia. Musi być, ze startuje w konkursie „Nie dam się sprowokować w najbardziej wkurzających sytuacjach”. Ma wielkie szanse, żeby wygrać :)
Pobyt w Budapeszcie można właściwie zatytułować: Kate i Parlament. Na 622 zdjęcia z pobytu 33 to Kate na tle parlamentu – z przodu, z boku, z tyłu, z dołu, z góry, z lądu, z wody… Tylko w środku ne ma :)
_____
Kudłata ma fazę na posiadanie psa. Dosyć uciążliwą i męczącą fazę.
Wsadziłam ją dzisiaj w samochod i wywiozłam do schroniska – niech się tam udziela.
Odebrałam ją po dwóch godzinach. Zachwyconą i szczęśliwą.
Jutro mam ją zawieżć znowu.
_____
A na naszej klasie odezwał się do mnie mężczyzna, który 10 lat temu znaczył dla mnie dosyć dużo. Był jedynym mężczyzną w moim życiu, dla którego gotowa byłam to życie wywrócić do góry nogami. Niektóre skutki tej znajomości trwają do dziś i jestem z nich bardzo zadowolona. Potem się jakoś rozmyło i straciliśmy kontakt zupełnie.
Widać ja też coś tam w jego życiu znaczyłam skoro odnalazł mnie po 10 latach, wysyłając bardzo romantycznego maila o treści: Czy Ty to Ty? :)
No chyba, że chce mi napisać: nigdy cię nie lubiłem i w ogóle to jesteś głupia.
Się okaże.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz