21 listopada 2012

Misz-masz

Trzy wywiadówki dzisiaj...

Kudłata bardzo dobrze. Chwalą ją. Nie jestem przyzwyczajona.

Klucha jak zwykle - szkoła na samym końcu jego priorytetów. Nie uczy się wcale, nie notuje, nie słucha na lekcjach. A mimo to same piątki i szóstki. Dzisiaj maks z trudnego testu z angielskiego.
Pani opadają ręce. Nie ma się czego czepnąć, to się czepia wulgaryzmów...

Przy okazji - jak to się dzieje, że wychowawczyni Kluchy ustala godzinę wywiadówki tak, żeby pasowało rodzicom, a wychowawczyni Kudłatej tak, żeby pasowało jej samej.

Trener od piłki organizuje trzecie spotkanie w ciągu trzech tygodni. Męczy mnie ta piłka.

____________

Miejsc parkingowych w Śremie jak na lekarstwo. Naprzeciwko mojego bloku, na parkingu stoi renault megane, bez powietrza w tylnych kołach. Stoi odkąd pamiętam. Miesiące już, jeśli nie lata.

Trochę niepewnie zadzwoniłam do Straży Miejskiej. Od dziwo, miły pan od razu wiedział, o którym samochodzie mówię. Już się nim zajmują. Dowiedziałam się przy okazji, że facet ma opłacone OC, więc do tej pory mogli mu naskoczyć. Ale teraz nie ma powietrza w kołach i samochód już się kwalifikuje do zajęcia się przez Straż Miejską.
Chyba jestem pozytywnie zaskoczona.
Mieszkanie w małym mieście ma też zalety, jak widać :)

_____________

Pani od rosyjskiego zadzwoniła i mówi:
- Pani Aniu, jestem dzisiaj taka jakaś zmęczona. Mogę się zwolnić z dzisiejszej lekcji?
- Pani Danuto, nawet pani nie wie, jak dobrze potrafię panią zrozumieć.
- Zatem пока
- Пока

______________

- Do Nowego Tomyśla masz jakieś 77km
- Hm... można pomyśleć.
- To-myśl!

No to myślę o Tomyślu.

______________

Pierwszy z życzeniami urodzinowymi był Łysy. Całych życzeń przytaczać nie będę. Najbardziej podobał mi się fragment: jeśli naprawdę musisz się odchudzać, to chudnij, ale na boga nie przesadź!
Chyba mogłabym się w nim zakochać.

W teście od Y. wyszło mi, że już go kocham. Wyszło mi też, że w piątek schudnę 10kg.
Tja... A w grudniu będzie koniec świata.




1 komentarz:

demirja pisze...

że jakie życzenia... że czuś z domusłu ???

no nie wiem, o co chodzi, ale że chodzi to wiem, więc na wszelki wypadek, bo ja czasem od rzeczywistości przez brak czasu się odrywam, więc - wszystkiego dobrego :)

... i co to za test co wg niego w piątek schudniesz 10 kg - wiesz ja też chcę - ale 6 kg na mniej już mnie usatysfakcjonuje (przy -10 obawiam się, że nawet miejsca na biust mieć nie będę, aby o biuście to już całkiem nie myśleć)

Prześlij komentarz