Albo za krótko spałam, albo to wino, co to je w ramach nagrody dostałam, było trefne.
Mógłby mnie ktoś dobić?
Poza tym - zaklinanie rzeczywistości chyba działa - na razie wszystko idzie w dobrą stronę.
Tylko gdzie ja znajdę jeszcze fryzjera, który przyjmie mnie PRZED 2 stycznia???
(Moja fryzjerka mnie wyśmiała...)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz