Byłam wczoraj u fryzjera.
Nikt tego dzisiaj nie zauważył.
Łysy twierdzi, że pracuję z samymi zawistnymi żmijami.
Ja jednak wolę myśleć, że przed fryzjerem wyglądałam TAK SAMO dobrze, i po prostu nikt nie dostrzegł różnicy. :)
________
Kubulinek posunął się za daleko. Dałam mu reprymendę jak przedszkolanka przedszkolakowi.
Nie jestem pewna na jak długo go to powtrzyma. Istnieje opcja, że tylko się nakręci.
________
Hołownia przyjechał. Czytam 4 ksiązki jednocześnie.
Krainę Wódki najmniej chętnie, ale na razie jeszcze się nie poddaję. Mieszam z Chmielewską i jakimś durnym poradnikiem.
2 komentarze:
Szkoda Kublinka, ale pewnie sam sobie był winien. Układ przedszkolny powinien pomóc mu się odnaleźć w rzeczywistości:)
Trwam w Mo Yanie, którego mi podarowałaś. Och, nie idę jak burza - oj, nie! Taka, to smutna książka. Spadła mi średnia poniżej oglądacza Faktu:)
Twojego Mo Yana mam też.
Najpierw skończę moje niemowlęta, potem przeczytam Twojego, ale więcej już się na niego namówić nie dam...
Są nobliści, których lubię bardziej.
Prześlij komentarz