4 stycznia 2013

Taka sama?

Byłam wczoraj u fryzjera.
Nikt tego dzisiaj nie zauważył.

Łysy twierdzi, że pracuję z samymi zawistnymi żmijami.
Ja jednak wolę myśleć, że przed fryzjerem wyglądałam TAK SAMO dobrze, i po prostu nikt nie dostrzegł różnicy. :)

________

Kubulinek posunął się za daleko. Dałam mu reprymendę jak przedszkolanka przedszkolakowi.
Nie jestem pewna na jak długo go to powtrzyma. Istnieje opcja, że tylko się nakręci.

________

Hołownia przyjechał. Czytam 4 ksiązki jednocześnie.
Krainę Wódki najmniej chętnie, ale na razie jeszcze się nie poddaję. Mieszam z Chmielewską i jakimś durnym poradnikiem.

2 komentarze:

cattleya pisze...

Szkoda Kublinka, ale pewnie sam sobie był winien. Układ przedszkolny powinien pomóc mu się odnaleźć w rzeczywistości:)
Trwam w Mo Yanie, którego mi podarowałaś. Och, nie idę jak burza - oj, nie! Taka, to smutna książka. Spadła mi średnia poniżej oglądacza Faktu:)

who pisze...

Twojego Mo Yana mam też.
Najpierw skończę moje niemowlęta, potem przeczytam Twojego, ale więcej już się na niego namówić nie dam...
Są nobliści, których lubię bardziej.

Prześlij komentarz