Tak powiedziała dzisiaj pani okulistka, i na tę okoliczność dziś pijemy :):)
Oczywiście okulary będzie nosił do końca życia. Plaster też jeszcze przez jakiś czas będziemy przyklejać, bo nie można odstawić go z dnia na dzień, ale odzyskaliśmy pełną ostrość widzenia i widzenie trójwymiarowe.
A zatem osiągnęliśmy 100%.
Coś, co podobno było niemożliwe. Nie do zrobienia. Za późno wykryta wada. Bez szans.
Można próbować coś poprawić, ale nie wyleczyć.
A JEDNAK SIE UDAŁO!!!
Dużo wyrzeczeń kosztowało, dużo starań, dużo zachodu i, wbrew pozorom, także całkiem sporo kasy.
Ale i tak największa zasługa Kluchy, którzy z pokorą znosił wszystkie niedogodności, nie zrażał się ciekawskimi pytaniami innych dzieci, ani głupimi komentarzami dorosłych.
Brawo Klucha!!!
_____________
A oprócz tego Diaboł pisze do mnie maile wierszem. Klękajcie narody!
7 komentarzy:
Klusze gratulujemy:)
Ja się tylko zapytowuję, gdzie są wyrazy uznania dla mojej cierpliwości/wyrozumiałości/tępoty, że mi te Wasze wzajemne wyznania miłości wszetecznej i obietnice długiego związku i pożycia nie przeszkadzają? I że oboje jeszcze żyjecie, jak cywilizowani ludzie NA POWIERZCHNI, zamiast w KANAŁACH?
serce nie sługa, na miłość nic nie poradzisz :)
Nie jesteś w stanie stanąć nam na przeszkodzie :)
aaaa Klucha niech żyje!
]fajnie ,no wspaniale że tak ! a biedny był widziałam z takim plasterkiem chodzic bez gadania? moje by nie potrafiły!:D
zawsze mialam bardzo dobre zdanie o fachowosci polskich okulistow, zwlaszcza jednego, ktory uratowal mi oko :-)
Klucha pewnie jeszcze nie wie, ze prawdziwa frajda jest zakladanie drugiej pary okularow na te, ktore trzeba nosci stale :-D
Ja niestety mam wręcz odwrotnie zdanie o fachowości polskich okulistów, ale za długo by o tym pisać :)
to znaczy - zdarzają się dobrzy, ale trzeba się DŁUUUGO naszukać :)
ta ostatnia prawda czesto odnosi sie do wielu dziedzin zycia, nie tylko okulistyki :-)
Prześlij komentarz