26 maja 2013

40

W zeszłym roku przeczytałam 40 książek.
W tym roku mam ich 40 na koncie już 26 maja (nie wszystkie wysokich lotów, ale oj tam...)
A wszystko to zasługa Kindle'a, z którym się nie rozstaję.
Gdyby był facetem, to chyba bym go kochała.

___________

W piątek wróciłam do domu tuż przed drugą w nocy. Samolot mial opóźnienie, a taksówkarz pomylił drogę. Byłam zbyt zmęczona i nie zauważyłam, że nie zjechaliśmy z ekspresówki tam gdzie trzeba.
Zawracanie na ekspresówce nie jest łatwe, więc trochę sobie pojeździliśmy...

W efekcie do łózka położyłam się o drugiej.
O trzeciej obudził mnie telefonem rozchichotany Łysy, który będąc na jakiejś imprezie zapragnął usłyszeć mój głos.
Jeszcze nie wiem co mu zrobię, ale będzie bolało. Bardzo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz