Kudłata pisała dzisiaj test kompetencji językowych w gimnazjum.
Na 60 miejsc jest 64 kandydatów. Mam nadzieję, że nie będzie wśród tych 4 osób, które się nie dostaną.
Chociaż jak zobaczyłam kto startuje do tego gimnazjum... same kujony. Jej średnia 4,7 to jeden z gorszych wyników...
Trzymajmy kciuki - wyniki w poniedziałek o 14tej.
Poza tym nie żyję. Jeszcze wczoraj wieczorem byłam w Genewie, a dzisiaj prosto z gimnazjum na piknik w podstawówce. Przez 5 godzin nawet na chwilę nie usiadłam, nie miałam czasu pójść do toalety, nie miałam nawet czasu napić się wody, chociaż moja praca na pikniku polegała na sprzedawaniu napojów i ciasta.
5 godzin ciężkiej orki, 5 osób i zarobek 500zł. Wydanych porcji grubo ponad 1000 (dzieciaki mialy ciasto i napój za darmo).
Z jednej strony oznacza to średnią 40 porcji na osobę na godzinę. Jakieś szaleństwo.
Z drugiej strony to zarobek 20zł na osobę na godzinę. Śmiech na sali.
Mam dość.
Dzieci zadowolone.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz