No i stało się. Zwolniłam pracownicę.
Wypowiedzenia nie podpisała. Oświadczyła, że poda nas do sądu pracy. Mamy jej zwrócić koszty przeprowadzki.
Życzę szczęścia. Dziewczyna nie wie chyba na czym polega okres próbny.
Całą noc nie spałam. Martwiłam się, że może powinnam jej dać jeszcze jedną szansę.
Dzisiaj wiem, że powinnam ją zwolnić dużo wcześniej.
Okropna była.
1 komentarz:
no i po sprawie :) teraz znowu rulez z szukaniem nowego pracownika się zacznie :)
Prześlij komentarz