Jadę na wakacje.
Przez ostatnie kilka tygodni pracowalam od 8-ej rano do północy. Jestem tak zmęczona, że nie wiem jak się nazywam.
Zamierzam odpoczywać, nic nie robić, dużo czytać. I spodziewam się, że tegoroczne wakacje będą co najmniej tak dobre jak te ostatnie, i te dwa lata temu, i te trzy lata temu...
I nawet pogodę mam w nosie - niech będzie jaka chce.
Pozdrawiam gorąco.
PS. A sąsiada z mojego piętra aresztowali właśnie za handel narkotykami. Dobrze, że się z nimi nie zakolegowałam.
2 komentarze:
udanych wakacji życzę:D
i o jej!!! dobrze że przez pomyłkę do ciebie nei wpadła brygada antynarkotykowa...
Prześlij komentarz