Dwa wina z Łysym w czwartek - chilijskie lepsze od hiszpańskiego.
Dwa wina z Agnieszką w piątek - niemieckie lepsze od hiszpańskiego.
Za dużo wina. Zdecydowanie. No i dlaczego hiszpańskie takie kiepskie?
W sobotę Ogrodzieniec:
W niedzielę Twin Pigs i poszukiwanie złota (między innymi).
Powrót w nocy.
Dzisiaj jestem niewyspana :) Ale oj tam.


1 komentarz:
rzadko pijam wina hiszpanskie, ale jak pije to tylko czerwone Rioja z Marqués de Cáceres.
Mlask ;-)
Prześlij komentarz