26 sierpnia 2013

Apdejtowo

Dwa wina z Łysym w czwartek - chilijskie lepsze od hiszpańskiego.

Dwa wina z Agnieszką w piątek - niemieckie lepsze od hiszpańskiego.

Za dużo wina. Zdecydowanie. No i dlaczego hiszpańskie takie kiepskie?

W sobotę Ogrodzieniec:



W niedzielę Twin Pigs i poszukiwanie złota (między innymi).




Powrót w nocy.

Dzisiaj jestem niewyspana :) Ale oj tam.

1 komentarz:

p. pisze...

rzadko pijam wina hiszpanskie, ale jak pije to tylko czerwone Rioja z Marqués de Cáceres.
Mlask ;-)

Prześlij komentarz