Odebrałam samochód z myjni.
Teraz oczekuję deszczu.
Dzisiaj wracają dzieci = kończą się wakacje, zaczyna się harówa.
W czerwcu zeszłego roku podczas szkolnej wycieczki do Term Maltańskich utopił się chłopiec. Niektórzy może pamiętają, bo dużo tu o tym pisałam.
Zakończyło się właśnie śledztwo prokuratorskie. Zarzuty postawiono ratownikom, nauczyciele są tylko świadkami. Podczas wizji lokalnej stwierdzono, że nawet gdyby wszyscy obecni wtedy w Termach nauczyciele stali przy basenie, w którym utopił się chłopiec, nie mieliby szans tego zobaczyć.
Wojewoda postanowił jednak przeprowadzić własne dochodzenie. Jego efektem jest wniosek o descyplinarne zwolnienie z pracy nauczycielki organizującej tamtą wycieczkę.
Jest to najlepsza i najbardziej zaangażowana nauczycielka, jaką w życiu spotkałam.
Wszyscy piszą pisma w jej obronie. Poprosiła mnie o bycie świadkiem na jej rozprawie. Zgodziłam się.
Łysy pożąda nadal i wciąż.
Blue Jasmine zaliczone. Nie lubię jak ludzie świrują. Świry precz ode mnie.
PS. Umyłam też okna. Teraz już na 100% będzie padać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz