26 września 2014

Szlaban

Trochę straciłam kontrolę, więc:

Od dzisiaj do końca roku nie kupię ani jednej książki.

Mam co czytać. Mam co czytać. Mam co czytać.

Matko, jakie to jest trudne!!
A tam Jedwabnik czeka....
I będzie czekał do stycznia.
Chyba, że wysępię od kogoś na Gwiazdkę...

3 komentarze:

cattleya pisze...

Pamiętam szlabany na zakupy ciuchowe, ale żeby na literaturę przyszła kolej. Nonono! Musiałaś nieźle poszaleć molu książkowy!

ds pisze...

jak to, 3 - trzy - miesiące?! przemyślałaś to?

who pisze...

Dziewczyny nic nie mówcie.
Ja cierpię!!

-> ds. przemyślałam. Ostatnio kupowałam ksiązki CODZIENNIE. Uzależniłam się od publio i virtualo...

Prześlij komentarz