Tak się zastanawiam, czy ja na pewno chcę się z tego Śremu wyprowadzać.
Przez te 6 lat wsiąkłam w tutejsze towarzystwo. Co chwila spotykam na ulicy kogoś znajomego. Znam osobiście całą tutejszą śmietankę, burmistrza i kandydatów na burmistrza nie wyłączając.
W radzie gminy, w radzie powiatu, na policji, po prostu wszędzie mam znajomych. W sąsiednich miejscowościach także.
U redaktora naczelnego naszej lokalnej gazety mam chody, bo on lubi łodzianki.
Panie w sklepach zostawiają mi co lepsze kąski. Pamiętają jakie mleko do kawy kupuję i że nie lubię śremskiego masła.
Czuję się tu jak w domu.
Naprawdę szkoda, że tak daleko stąd do Poznania....
5 komentarzy:
A co jest w Poznaniu, że się tak zapytam :)
praca :)
Wyrzucili Cię z Maniuszek? :-)
Ale juz dostałaś tę pracę, czy dopiero się zastanawiasz?
Wyrzucili mnie :-) Konkretnie to uznali Manieczki za zbyt mało reprezentacyjną lokalizację i przenieśli nas do Poznania. Ponad rok temu to było. I od tamtej pory tak sobie jeżdżę tam i z powrotem. :-)
Prześlij komentarz