3 czerwca 2015

Zonk

Taki przykry zonk rano, kiedy okazuje się, że szczoteczka do zębów jest rozładowana.


Oraz drugi zonk, kiedy dzwoni Janusz i mówi - mama, były włamania w piwnicy. Wyrwali nam kłódkę.


Na szczęście niczego nie ukradli, ale nowej kłódki nie da się na razie założyć, więc mieszkam z dwoma rowerami i czterema zimowymi oponami. Fajnie jest

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz