21 lipca 2016

Matematycznie

Wszyscy w mojej rodzinie mamy umysł ścisły.
Tata po politechnice.
Mama księgowa.
Brat architekt
Ja też pracuję w liczbach i z liczbami.


Dzieci nie mogły być inne.


Wychodzi jednak na to, że umysł ścisły jest domeną mężczyzn.
A może kobietom "nie wypada"? Może to nie kobiece?


Iga dostała się do klasy politechnicznej (zgodnie ze swoim życzeniem zresztą) - w klasie jest 11 dziewcząt i 21 chłopców.


Janusz dostał się do klasy matematyczno-informatycznej (zgodnie ze swoim życzeniem zresztą) - w klasie jest 7 dziewcząt i 21 chłopców.


Iga nie będzie miała problemu z partnerem do poloneza na studniówce, ale Janusz?? Co oni będą tańczyć??

4 komentarze:

p. pisze...

a moze to los kobiet matematyczek, na przyklad Hypatii z Aleksandrii, odstrasza ;-)

who pisze...

p. Ja Cię bardzo lubię i ostatnie, czego bym chciała to pozbawiać Cię złudzeń, ale jeśli myślisz, że współczesna młodzież (włączając w to licealistów) wie, kim była Hypatia z Aleksandrii, to czas już się przebudzić.
Wiedza współczesnej młodzieży jest ZEROWA. Podstawa programowa przy każdej zmianie jest uboższa (bo dzieci są PRZECIĄŻONE nauką), okrojona i uproszczona.
Nie przypominam sobie, zeby moje dzieci się UCZYŁY. One po prostu odrabiają zadania pisemne i chwatit'.

p. pisze...

who, ja co prawda starej daty, ale no taka naiwna to ja nie jestem. I potrafie (intuicyjnie oczywiscie) odroznic przecietna wspolczesna mlodziez od Kudlatej ;-) Podejrzewam, ze nie ogarniamy jak bardzo rozni sie percepcja dzisiejszego pokolenia, opierajaca sie glownie na wyrabianiu pamieci wzrokowej i kojarzeniu obrazow, od "zmurszalych" metod uczenia sie z podrecznikow i uzywania "cyrkla i linijki" :-) I zapewniam Cie, ze sa to metody rownie skuteczne, co z pewna irytacja mialam okazje obserwowac sledzac proces edukacyjny malego, sredniego a potem juz duzego p.

ds pisze...

cudownie :) (partnerka do poloneza mi zwisa, sorry)

Prześlij komentarz