5 marca 2019

Koty

Teofil wciąż się nas boi. Interesujemy go i ciągle próbuje się zblizyć, ale najlżejszy ruch z naszej strony powoduje paniczną ucieczkę. Musi być, biedak, cały poobijany pod tym futerkiem, bo ciągle uderza w ściany lub meble przy tych ucieczkach.

Nero syczy. Teofila to nie rusza. Do Nera jest nastawiony bardziej przyjaźnie niż do nas. Sprawia wrażenie, jakby mówił "siema, siema".
Póki co - nic nie zepsuli ani się nie pobili.

A... I Nero, który przez 10 lat byl samotnym kotem będzie się musiał nauczyć, że albo zjadasz śniadanie od razu, albo nie jesz wcale. Teofil nie czeka - najpierw zjada swoją miskę na górze, po czym leci na dół i wyjada z miski Nera. Ciekawe, kiedy Nero się ogarnie?

______________

IronMan rozgrzał mnie do czerwoności. Chwilowo zamierzam go zbanować.

______________

Początkujący Autor szuka kontaktu. Słabo mi to pasuje. Nie wyczuwam w tym zainteresowania MNĄ. Raczej potrzebę dopieszczenia JEGO SAMEGO. Chwilowo mam w dupie dopieszczanie facetów bez wzajemności.

______________

Chyba zacznę sie odchudzać. Z naciskiem na "chyba". Przydałoby się bardzo, ale tak mi się nie chce...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz