Zasadowy przysłał życzenia.
To duża ulga.
Nawet nie sądziłam, że aż tak bardzo stresuję się brakiem kontaktu z jego strony.
No i chyba dobrze, że nie zrobiłam afery na pół Polski :) Ale co ode mnie usłyszy, to jego.
_______________
Teofil nadal rozbija się o ściany uciekając przed nami. Wczoraj jednak przyszedł się połasić. Niezdecydowany ten kot :)
I wyczaił, że żarcie rozdają na dole :) Spryciula.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz