29 września 2012

Sobota

Zdążyłam dzisiaj
- zawieźć Kudłatą do schroniska
- wrócić
- kupić mleko i mięso jutro na obiad
- zawieźć Kluchę do schroniska
- przywieźć Julię ze schroniska
- kupić żwirek i jedzenie dla kota
- przywieźć Kluchę i Kudłatą ze schroniska

Zrobiłam obiad, zjedliśmy, w międzyczasie puściłam parę prań, rozwiesiłam.

Pogadałam jeszcze z Cleos o poczuciu humoru, empatii, życiowej mądrości i wychodzeniu za mąż.
Także o listopadowej imprezie.

I wtedy Kudłata zarządziła ortografię. Po godzinie zażyczyła sobie matematyki.
Potem ortografia i kaligrafia Kluchy. (Czemu w szkole nie uczą już kaligrafii?? Kluchy nie da się odczytać.)

I zrobiła się 19.30.

A sprzątanie? Moja książka? Mój hiszpański?

No i przede wszystkim miałam dziś uzupełnić profil na goldenline i linkedin.

Tja...
Nie ma to jak mieć plan.

I jeszcze na koniec cytat z Hemingwaya:

Zrób na trzeźwo to, o czym opo­wiadasz, że zro­biłbyś po pi­jaku.
To cię nau­czy trzy­mania gęby na kłódkę.

3 komentarze:

demirja pisze...

Miał chłop rację i wiedział co gada :P dzięki czemu od wielu, wielu lat albo nie piję, albo jak już to kurcze trzymam fason na bacznowść :P

też musze uaktualnić Goldenlaina :P ale to w pracy, w domu szkoda czasu :P

i też nie posprzątałam, ale za to upiekłam szarlotkę (w sumie 2, bo druga w piekarniku siedzi) ... prań wstawiłam miliard i... rozpoczęłam wojnę otwartą z sąsiadem... stary, głupi, komunistyczny kutas i psychopata... pan wojskowy wielki, przecież 30 lat temu w wojsku zawodowym na niskich szczeblach dowodzenia tylko popaprance i psychole służyły i znęcały się nad innymi!

p. pisze...

Pomyslalam o Tobie gdy Gary, bohater "Polnocy w Paryzu" broni swojej ksiazki :
"You can fool me, but you cannot fool Ernest Hemingway! "

who pisze...

oj, no co ja poradzę :)

Ale miło mi, że o mnie pomyślałaś :)

Prześlij komentarz