2,5 godziny zajęło mi dzisiaj prasowanie.
Czynność, której absolutnie nienawidzę
Nie wiem dlaczego ludzie wymyślają zmywarki do naczyń, a nie wymyślili jeszcze prasowalki, albo lepiej - pralki z suszarką i prasowalką.
Przy okazji uprzejmie informuję, że cudowny i rewelacyjny sposób składania t-shirtów, który poleca perfekcyjna pani domu, jest do niczego. Ładnie wygląda, ale nie sprawdza się w szafach.
Nienawidzę prasować!!
Jeśli się nie da prasowalki, to niech ktoś wymysli tkaniny nie wymagające prasowania!
__________
Wyciszenie telefonu nie zabezpieczy przed niechcianą pobudką, jeśli jednocześnie nie wyłączyliśmy wibracji.
Może się zdarzyć, że jakiś pijany idiota zadzwoni o 4:30, a my odbierzemy.
W efekcie - pijany idiota zaśnie potem snem słodkim i nieprzerwanym, a my będziemy się do rana przewracać z boku na bok.
Dobrze jeszcze, jeśli pijany idiota powie przy tym coś miłego, a nie tylko bełkocze...
6 komentarzy:
całe szczęście, że pijani idioci jakich znam mają dość rozumu aby nie dzwonić do mnie... nie zmienia to faktu, że często, porankiem, mam po kilka SMSów dziwnej, często wręcz nieczytelnej, treści... a już ogólnie jest zabawnie kiedy taki SMS jest po angielsku z mocno polską pisownią i opuszczonymi literami!
demi, Ty dostajesz spam nawet na komórkę :)
Hihihi! Wiem, o czym Demi pisze. Jedna z moich przyjaciółek ma zarówno imię, jak i nazwisko na pierwszą literę alfabetu. Notorycznie, od wielu lat dostaje puste smsy lub telefony (typu, dzwoni z kieszeni, z głosem w tle, a właściciel nawet nie wie) od wszystkich znajomych; bliskich i czysto służbowych. Już chyba się z tym pogodziła, że u wszystkich jest pierwsza na liście:)
Ale fakt, dostaje głównie ze znanych numerów - od nawalonych obcokrajowców niekoniecznie:)
ja mam słabość do spamu :P zwłaszcza na komórkę :p i zwłaszcza o 3 nad ranem :P ;) ... tylko niestety NADAL nic z tego spamu nie wynika więc zaczynam być sfrustrowaną wielbicielką nocnego spamu komórkowego :P
cattleya => ... ależ ja nie dostaję tych SMSów od obcych, a już nie od obcokrajowców na pewno też nie... :P ... określmy to tak: My (kobiety) czasem wysyłamy tu i ówdzie SMSy pod "pomylony" nr telefonu... a faceci mają swój system... oni wysyłają pod właściwy nr telefonu SMS z treścią z gatunku KOSMOS... to lepsza metoda jest, bo jako kobiety jesteśmy ciekawskie z natury i nie ma szans, żebyśmy zaraz nie zadzwoniły lib nie zaczeły SMSowo dopytywać się co ten, czy ów miał na myśli w tym KOSMICZNYM SMSie :P
Też pamiętam, że dostałam kiedyś SMS pt. "smutno mi" od faceta, z którym chodziłam do podstawówki i nawet się nie bardzo lubiliśmy.
Poza jednym spotkaniem klasowym nie widziałam go lata całe...
Oczywiście też odpowiedziałam na SMS. Okazało się, że facetowi smutno bo od tego spotkania klasowego 9 miesięcy wcześniej się do niego nie odzywam i w ogóle mi na nim nie zależy...
Jezu, co za palant. A ile się namęczyłam, żeby go potem zniechęcić do kolejnych SMSów..
Niczego mnie to jednak nie nauczyło, bo nadal reaguję na takie kosmiczne SMSy :)
Prześlij komentarz