Kudłata zgubiła dżinsy.
Kocham ją jak nie wiem co, ale kiedyś to jej bałaganiarstwo mnie wykończy.
Staram się do tego podchodzić z humorem, bo wiem, że są w życiu wazniejsze rzeczy.
Są rodzice, którzy marzą, żeby mieć takie problemy...
Ale na litość boską, jak można zgubić dżinsy???
(czerwone zresztą)
___________
Rodzice wrócili z Ciechocinka. Przy okazji sprawdzili nocleg, który zarezerwowałam dla nas na Wielkanoc. Wyrażali się bardzo pozytywnie. Myślę o wydłużeniu tego pobytu. Miały być 2 dni, ale jestem prawie zdecydowana wyjechać już w czwartek i zostać do poniedziałku.
Potrzebuję odpoczynku.
Jedyny znak zapytania to egzamin szóstoklasisty, który jest zaraz po świętach.
Ale jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby Kudłata się uczyła w święta...
Jak jej nie pójdzie, to najwyżej zwali na mnie :)
3 komentarze:
pójdzie ,pójdzie.zaliczy testy z palcem! ONA ma się bać?:) znaczy się powinna,bo troche stresu dobrze robi;> ale będzie ok.
Co do bałaganiarstwa...tja.....mam Młodą...
ja też nie rozumiem JAK można zgubić dżinsy. jak się dowiesz to powiedz.
nie wiem jak mozna zgubic, ale wiem jak mozna znalezc - przegladajac glebie szafy i odkrywajac prawie nowiutkie i znowu modne GAP-y ! Zebym tak jeszcze mogla w nie wejsc ;-)
Prześlij komentarz