10 marca 2013

Dżinsy

Kudłata zgubiła dżinsy.
Kocham ją jak nie wiem co, ale kiedyś to jej bałaganiarstwo mnie wykończy.
Staram się do tego podchodzić z humorem, bo wiem, że są w życiu wazniejsze rzeczy.
Są rodzice, którzy marzą, żeby mieć takie problemy...

Ale na litość boską, jak można zgubić dżinsy???
(czerwone zresztą)

___________

Rodzice wrócili z Ciechocinka. Przy okazji sprawdzili nocleg, który zarezerwowałam dla nas na Wielkanoc. Wyrażali się bardzo pozytywnie. Myślę o wydłużeniu tego pobytu. Miały być 2 dni, ale jestem prawie zdecydowana wyjechać już w czwartek i zostać do poniedziałku.
Potrzebuję odpoczynku.

Jedyny znak zapytania to egzamin szóstoklasisty, który jest zaraz po świętach.
Ale jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby Kudłata się uczyła w święta...

Jak jej nie pójdzie, to najwyżej zwali na mnie :)

3 komentarze:

Matylda pisze...

pójdzie ,pójdzie.zaliczy testy z palcem! ONA ma się bać?:) znaczy się powinna,bo troche stresu dobrze robi;> ale będzie ok.
Co do bałaganiarstwa...tja.....mam Młodą...

ds pisze...

ja też nie rozumiem JAK można zgubić dżinsy. jak się dowiesz to powiedz.

p. pisze...

nie wiem jak mozna zgubic, ale wiem jak mozna znalezc - przegladajac glebie szafy i odkrywajac prawie nowiutkie i znowu modne GAP-y ! Zebym tak jeszcze mogla w nie wejsc ;-)

Prześlij komentarz