Przerzuciłam się z orbitreka na bieżnię. Na orbitreku spala się więcej kalorii, i mięśni więcej pracuje, ale nie można czytać. A na bieżni można :)
______________
Ugotowałam dzisiaj na obiad cielęcinę. Ostatnio gotowałam cielęcinę jak Kudłata była malutka. Teściowa miała obsesję, że małe dziecko MUSI jeść cielęcinę. Przy Klusze już tej obsesji nie miała :)
Trochę się bałam, ale niepotrzebnie. Dzieciaki rąbały aż im się uszy trzęsły. Na jutro nie zostało.
Nie zmienia to jednak faktu, że kupić dzisiaj dobrą cielęcinę to jak wygrać w totka.
_______________
Z okazji jutrzejszej ligi w Poznaniu musiałam dzisiaj zakupić dres klubowy. Tak się składa, że w ciągu ostatniego miesiąca kupiłam Januszowi dwa porządne dresy, więc ten dzisiejszy wcale mnie nie ucieszył. Tym bardziej, że kosztował tyle co Nike. Się cenią.
_______________
Łysy zadzwonił w momencie kiedy pomyślałam: Łysy mógłby zadzwonić. Pogadał o bzdurach, zakończył rozmowę, po czym przysłał sms, że za mną tęskni. Taki jest.
Kurza Łapka pisze regularnie. Ostatnio poinformował mnie, że ma siwe włosy. Się wzruszyłam.
Kubulinek zaprasza na kawę na Statoilu. Oryginalnie, ale chyba na to nie polecę.
I jeszcze ktoś, ale z wrodzonej dyskrecji nie napiszę.
Troglodyta milczy, ale zapowiedział się na 17tego.
To tyle w temacie moich romansów, których nie ma. Prowadzę bardzo bogate życie uczuciowe.
2 komentarze:
Widzisz, i tu przewaga jest Łysych, nad prawie Łysymi... Łysy umie chociaż napisać w prost, że tęskni, a prawie Łysi... wić się będą i kombinować i bawić w podchody, ale żeby się do czegoś takiego przyznać otwarcie, to o co to to nie :P
przypomniałaś mi bieżnię, muszę się chyba z moim gymem przeprosić, ale to dopiero w drugiej połowie maja :(
Prześlij komentarz