16 czerwca 2013

Halo, halo tu Londyn

Kudłata wyjechała dzisiaj do Londynu.

Udział w wycieczce trzeba było zadeklarować na początku roku. Trochę miałam wątpliwości.
Teraz uważam, że zasłużyła sobie na ten wyjazd.
Co nie zmienia faktu, że odetchnę dopiero jak wróci. Mam autokarową schizę. Najchętniej sama bym ją do tego Londynu zawiozła.

No nic, do soboty muszę jakoś wytrzymać.

Klucha też wyjechał. Do ojca. Pociągiem.
Nie wiem, które z nich bardziej się cieszyło.

Ja też jutro wyjeżdżam. Kot się znowu obrazi.

___________________

Kuratorium i Urząd Miasta - porażka.

Walczymy o nauczycielkę matematyki dla Kluchy. Pan dyrektor zaplanował sobie, że wszystkie 4 klasy czwarte da jednej nauczycielce. Niestety nie jest to dobra nauczycielka. Podania i osobiste wizyty u dyrektora nic nie dały. Kuratorium umywa ręce. Urząd Miasta takoż.

"Pan Dyrektor na pewno podjął najlepszą z możliwych decyzji. Rodzice nie zawsze wszystko rozumieją, ale Pan Dyrektor kierował się na pewno przede wszystkim dobrem uczniów"

Pan Dyrektor jest burakiem i palantem. Rodziców traktuje jak intruzów, a nauczycieli jak debili.

____________________

Mam nową pracownicę. Była jedyną kandydatką, więc nie miałam wyboru - mogłam sama odwalać podwójną robotę, albo ją zatrudnić.
Jest bezczelna i arogancka. I nie jest to tylko moja opinia. Ludzie, którzy przelotnie się z nią zatknęli, albo mają okazję posłuchać naszych rozmów są w szoku.

Mam 2 i pół miesiąca na podjęcie decyzji co z nią zrobić.
Na razie, przez ostatnie 2 tygodnie wracam do domu wkurzona. Nie ma dnia, żeby mnie czymś nie wytrąciła z równowagi. Najbliższe 3 dni będą ciężkie - jedziemy w delegację razem.

3 komentarze:

demirja pisze...

tupnij nogą aby laska wróciła, tu dzież znalazła swoje miejsce w szeregu i z niego nie wyłaziła

cattleya pisze...

Ubić?

Matylda pisze...

nie no.Praca to nie katorga,taka pracownica do dostrzału

Prześlij komentarz