Czytam dużo. W każdej wolnej chwili.
Pracuję BARDZO dużo.
Cieszę się, że zmieniłam stanowisko, ale o matko! Burdel tu taki, że zanim to uporządkuję, zdążę osiwieć.
Plus dodatni jest taki, że mam w tej chwili pracownicę w Anglii i już mnie kilka razy zastrzeliła idiomami, których musiałam się naszukać. Mój angielski na pewno się poprawi.
Za to mój szef zagadał dzisiaj do mnie po hiszpańsku. Nie wiem dlaczego, ale jeśli zamierza to kontynuować, to pilnie potrzebuję konwersacji z hiszpańskiego!! (zapisane w pamięci - zacząć od września)
Kudłata egzamin 6 klasisty napisała bardzo dobrze - to już pisałam. Dzisiaj się dowiedziałam, że jej klasa jest najlepsza w całym powiecie. Jestem z nich naprawdę dumna.
Pomysł rodzenia dzieci w odstępie trzyletnim uważam za głupi. Chwilowo widzę same plusy ujemne.
Kudłata kończy szkołę, Klucha przechodzi do czwartej klasy. Walczę na obu frontach.
Gimnazjum załatwione, ale Kudłata uparła się mieć stypendium naukowe w tym roku. Ma wyniki w konkursach matematycznych, ale potrzebuje jeszcze średniej. I o tę średnią walczy. Potrzebowała piątki z klasówki z historii i ją dostała. Pierwszy raz w życiu. Teraz pisze pracę o Januszu Korczaku. Niech pisze - nie zaszkodzi jej.
Wydaje się, że tylko jakaś katastrofa może jej ten pasek odebrać. Oto jak kasa motywuje dzieci...
Tablet, którego kupiła sobie za poprzednie stypendia jest jej najlepszym przyjacielem.
Za to z Kluchą jakaś straszna historia. Walczę o jak najlepszych nauczycieli. Niestety na przeszkodzie stoi burakowaty dyrektor. Gdybym była alkoholiczką chodziłabym ostatnio wiecznie pijana - tak mnie facet irytuje. Jutro Kuratorium i Urząd Miasta. Znienawidzi mnie.
Pocieszam się tym, że następne takie nawarstwienie problemów za trzy lata - Kudłata do liceum, Klucha do gimnazjum.
Jak tylko dzieciaki pojadą na wakacje muszę zrobić sobie badania. Jestem tak przemęczona jak dawno nie byłam. Mam nadzieję, że to po prostu starość.
1 komentarz:
No wiesz :) przemęczenie to już nie to tamto :) :) ... a jest jeszcze zespól stresu i inne takie bardziej naturalne i ... kurcze - dobra nie będę krakać, bo jeszcze sobie wykrakam.
A o co Ty się tak do kuratorium przepychasz i do Urzędu Miasta?
Prześlij komentarz