18 września 2013

Dziennik elektroniczny

Informację o tym, że nie zamierzam kupić bluzy wysłałam mailem. Do dzisiaj nikt się odezwał.
Jeśli mail jest sprawdzany tak często, jak aktualizowana jest strona internetowa, to jest szansa, że za 3 lata ktoś zareaguje...

Z przykrością muszę przyznać, że wszystkie kluby sportowe, z jakimi się tutaj zetknęłam, to totalna amatorszczyzna...
___________

W obu szkołach funkcjonują dzienniki elektroniczne.
U Kudłatej - jako tako.
U Kluchy, póki co, nie ma żadnego wpisu. Dzienniczek papierowy się zapełnia, a w elektronicznym zero. 18 września już mamy...

Jedno jest pewne - gdybym ja pracowała tak jak ci wszyscy państwo z klubów sportowych czy państwo nauczycielostwo, to już bym nie pracowała w ogóle.
___________

Bardzo ciężki tydzień w pracy. Dużo problemów, mało pomocy.Jutro taki jakby teścik, bo po czterech latach przyjechał w końcu mój szef. W najgorszym możliwym momencie. I do tego zimno. I pada.

____________

W weekend Warszawa i drugie podejście do Muzeum Powstania Warszawskiego. Potem TOP GEAR. A w niedzielę Muzeum Chopina.
Na niedzielę cieszę się najbardziej :)

____________

Gdzieś bym sobie poleciała... Mogą być Stany.
O ile do tej pory to Francuzi wiedli prym wśród nacji, z którymi nie lubimy pracować, o tyle teraz pałeczka przeszła w ręce Amerykanów. Tak, mogłabym polecieć do Stanów. Mogłabym na przykład wytłumaczyć im, że Litwa i Rosja to nie to samo...

____________


4 komentarze:

ds pisze...

jak to top gear? w sensie, że na żywo?

who pisze...

no własnie na żywo, chociaż prawdę mówiąc nie mam pojęcia o co w tym chodzi :)
Tak jest napisane na bilecie, a co się za tym kryje dowiem jutro wieczorem :)

ds pisze...

czekam na relację z top gear!

bere pisze...

aaaa, top gear! zazdroszczę bardzo

Prześlij komentarz