Bycie mamą Kudłatej to wyzwanie.
Bycie mamą nastolatki Kudłatej... słów brak. Skończę jako wrak człowieka. Jeszcze 6 lat przede mną. To jak wyrok. Bez zawieszenia.
_____________________
Byłam się w tym tygodniu zameldować. Czasowo.
Zblazowania pani z przepitym (przepalonym?) głosem stwierdziła:
- Ooo... zmieniła pani zameldowanie? W Łodzi to bym nie mogła mieszkać. Niech pani nie pyta dlaczego, nigdy tam nie byłam, ale nie chciałabym i już. Nawet gdyby mi dopłacali to do Łodzi nie chcę.
- No cóż - powiedziałam. Bo niby co innego mogłam?
- Zresztą, na Śląsku też bym nie mogła. Jak mnie ci wszyscy Ślązacy denerwują. Wydaje im się, że im się wszystko należy, bo Polska węglem stoi.
- Wie pani, może kiedyś tak było, ale teraz to już chyba nie?
- A co też pani mówi! Ta ich mentalność! Jakby pępkiem świata byli! Ja tam na Śląsku nie byłam i nigdy tam nie pojadę. I jeszcze ten ich język. Jaki okropny!
- No wie pani, Wielkopolanie też mają swój język...
- No tak, ale nasz jest przynajmniej ładny!
- No tak.... (czas płynął, mnie się spieszyło, a zameldowanie jakby się nie robiło w czasie tej dyskusji...)
- I w Warszawie też bym mieszkać nie mogła. Wie pani jak oni tam mają drogo? Moja kuzynka, która tam mieszka, kupiła sobie dwie zamrażalki i raz w miesiącu przyjeżdża do nas na zakupy spożywcze. Przecież oni tam w Warszawie nie dość, że ceny z kosmosu, to jeszcze nic nie mają! Ani chleba, ani mięsa, ani nic!
Chciałam powiedzieć, że to pewnie z wrodzonego poznańskiego skąpstwa tu przyjeżdża, ale ugryzłam się w język.
Jezu, najgorsze instynkty kobieta we mnie obudziła...
5 komentarzy:
Co wywinęła mianowicie?
Co to zamrażalka? ;-)
I co wywija Kudłata?
Nie, nie, nic nie wywinęła... Po prostu jej zmiany nastroju i wieczne "nie" doprowadza mnie do szału.
a nic Ci to nie przypomina ?
;-)
p. błagam :)
Oczywiście, że mi przypomina. I WOGLE!
Ale nie daję rady! :)
Szukam dla niej rodziny adopcyjnej, może ktoś ją weźmie :)
Prześlij komentarz