Przez najbliższe kilka tygodni będę robić za sukę.
Służbowo będę.
Niby nic wielkiego. Phi, wszak suka to moje drugie imię....
A jednak... Na starość jakaś taka konsyliacyjna się robię, ugodowa, bardziej wyrozumiała...
Nie po drodze mi z tą suką.
Cel jest słuszny, więc dam radę, ale jednak niesmak i dyskomfort pozostaje.
Może jednak dołączę do Cleos i Pati w tej jaskini?
PS. W międzyczasie rozpoznaję temat własnego pogrzebu. Możliwość, że będzie nie po mojemu mierzi mnie tak straszliwie, że wolę sama się wszystkim zająć.
Nie, nie planuję umierać. Planuję wręcz odwrotnie.
4 komentarze:
Kochana, jakbyś mogła dać się pochować w kolumbarium w Bytomiu, to Ci załatwię zniżkę na kremację i urnę, a Grabarka Ci walnie make-up pośmiertny gratis, żebyś w piecu wyglądała z klasą. tanio wyjdzie. A potem pójdziemy do kina z Kudłatą i Kluchą - jak obiecałam. Howgh.
A w jaskini będzie biba. Ze słupa już zrezygnowałam, bo we trzy dup nie usadzimy ni ma ... we wsi.
masz racje, ze sie tym zajelas. Byloby glupio skonczyc jak Donny z Wielkiego Lebowskiego, ktorego prochy tak nieudolnie rozsypywal John Goodman ;-)
zaproszenia wyślesz?
-> ds. zaproszeń nie będzie, ale jestem pewna, że będzie bezpośrednia relacja na fejsie :) Wystarczy być moim znajomym i choćbyś nie chciała to i tak będziesz uczestniczyć :)
Prześlij komentarz