21 października 2014

Suka


Przez najbliższe kilka tygodni będę robić za sukę.
Służbowo będę.

Niby nic wielkiego. Phi, wszak suka to moje drugie imię....

A jednak... Na starość jakaś taka konsyliacyjna się robię, ugodowa, bardziej wyrozumiała...
Nie po drodze mi z tą suką.

Cel jest słuszny, więc dam radę, ale jednak niesmak i dyskomfort pozostaje.

Może jednak dołączę do Cleos i Pati w tej jaskini?

PS. W międzyczasie rozpoznaję temat własnego pogrzebu. Możliwość, że będzie nie po mojemu mierzi mnie tak straszliwie, że wolę sama się wszystkim zająć.
Nie, nie planuję umierać. Planuję wręcz odwrotnie.

4 komentarze:

cleos pisze...

Kochana, jakbyś mogła dać się pochować w kolumbarium w Bytomiu, to Ci załatwię zniżkę na kremację i urnę, a Grabarka Ci walnie make-up pośmiertny gratis, żebyś w piecu wyglądała z klasą. tanio wyjdzie. A potem pójdziemy do kina z Kudłatą i Kluchą - jak obiecałam. Howgh.

A w jaskini będzie biba. Ze słupa już zrezygnowałam, bo we trzy dup nie usadzimy ni ma ... we wsi.

p. pisze...

masz racje, ze sie tym zajelas. Byloby glupio skonczyc jak Donny z Wielkiego Lebowskiego, ktorego prochy tak nieudolnie rozsypywal John Goodman ;-)

ds pisze...

zaproszenia wyślesz?

who pisze...

-> ds. zaproszeń nie będzie, ale jestem pewna, że będzie bezpośrednia relacja na fejsie :) Wystarczy być moim znajomym i choćbyś nie chciała to i tak będziesz uczestniczyć :)

Prześlij komentarz